photo goacutelowna_zps9097e7ed.png  photo oblogu_zpsccfd91bf.png  photo omnie_zps2e1d951c.png  photo kontakt_zpse9786ce4.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieczny chłopiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieczny chłopiec. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 maja 2013

Biała sukienka (s. 1)

Dotychczas nadawałam tekstom tytuły zaczerpnięte z filmów amerykańskich dotyczących ślubu i wesela, ale jako że wczoraj było Boże Ciało, przypomniałam sobie o tym świetnym filmie z serii „Święta polskie”, i zdecydowałam, że tym razem on zdeterminuje moje rozważania. 

Każda dziewczynka marzy, jak to już kiedyś napisałam, o białej sukni i królewiczu z bajki. Marzy też o własnym domu i dzieciach, co przejawia się poprzez zabawy lalkami. Ale to oczywiście takie uproszczenie. Bo czy na pewno każda? Tego nie wiem (za to feministki wiedzą na pewno, że nie każda). 

W innym tekście pisałam z kolei, że inaczej trochę jest z „chłopcami”, bo są tacy, którzy nigdy nie zrezygnują z czerwonych spódniczek na rzecz białych sukienek. Co ma zrobić więc typowa kobieta, która marzy o ślubie, domu i dzieciach, gdy trafi na mężczyznę, który marzy o wolności, piwie i kochankach? Hm cóż – UCIEKAĆ! 

piątek, 3 maja 2013

kawaler (s. 1)

Dziś będzie trochę inaczej. Z racji tego, że wpisy piątkowe są zawsze bardziej refleksyjne i kieruję je nie tylko do tych, którzy tu i teraz myślą o ślubie, nie chciałabym, by ten dzisiejszy umknął w tłumie w związku z jutrzejszą dwudziestkosiódemką! (ach, gdyby to dziś był 27, byłaby niespodzianka, a tu psikus!) Zatem na razie tylko pierwsza część. Dalszy ciąg - już za tydzień!

Dziś chciałabym spojrzeć z naszej kobiecej perspektywy na naszych ukochanych mężczyzn (obecnych i przyszłych) z pewną czułością i także nieco pobłażliwie. Dlaczego „facet to świnia”, dlaczego tak trudno spotkać „tego jedynego” i dlaczego tak ciężko przekonać go do tego, że stan kawalerski wcale nie jest dla niego taki najbardziej odpowiedni?

Po pierwsze, może to wszystko stereotypy i wcale tak nie jest, że kiedy dziewczyny oglądają się za dziećmi i białymi welonami, wszyscy faceci nadal oglądają się za czerwonymi spódniczkami. Po drugie, zapewne istnieją mężczyźni, którzy nigdy nie wyjdą poza etap „czerwonych spódniczek” i nie zamienią go na etap „białych sukienek”. Po trzecie wreszcie, nawet jeśli istnieją chłopcy, którym jakoś niespieszno zostać mężczyznami, dlaczego od nich nie stronimy, a potem dziwimy się, że ślubu nie ma?