poniedziałek, 27 maja 2013

27 sposobów na obniżenie kosztów ślubu i wesela

Dziś tradycyjnie dwudziestkosiódemka. Ale ale – mamy też poniedziałek! Starzy bywalcy bloga zapewne pamiętają moją obietnicę, że za każdym razem, gdy 27 dzień miesiąca przypadnie w poniedziałek bądź w piątek, czeka Was niespodzianka (czytaj TU)! 

Jednak jako że z wiadomych względów musiałam zawiesić na jakiś czas cykl „Nie lubię poniedziałków” (więcej o tym TU), niespodziankę, którą ze względu na dziś się należy, także muszę przesunąć na czas, gdy nastąpi reaktywacja cyklu. Obiecuję, że to już niedługo, a więc wyczekujcie! 

A co do tematu posta. Zainspirowana pytaniem skierowanym do mnie na jednym z forum, postanowiłam wypowiedzieć się na temat wymarzonego, a przy tym oszczędnego wesela. Bo - moim zdaniem (a mówię to z autopsji) - jedno drugiego w zupełności nie wyklucza. Co nie co już pisałam o tym w tekście Moje żydowskie wesele, więc w ramach wstępu można sięgnąć do tamtego artykułu. Przejdźmy zatem od razu do konkretów.

Zatem zapraszam do lektury: 27 sposobów na obniżenie kosztów ślubu i wesela (s. 1).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz