piątek, 13 września 2013

B jak ... biel

Na facebooku był przed chwilą mały wstęp: bardzo egzotyczne suknie z Izraela. No bo właśnie - suknia ślubna ma być przecież biała! Ale czy zawsze i czy tylko suknia, i czy tylko Panny Młodej? O tym właśnie dziś.

Zacznę od tego, że w dzisiejszej modzie na kolory przewodnie zachwyciła mnie kiedyś całkiem biała stylizacja. Do tego ślub odbywał się w zimie, a Panna Młoda miała czarne włosy... Oczywiście nie twierdzę, że jest to najlepszy sposób na dobranie ślubnych dodatków, bo przecież taki w ogóle nie istnieje! Ale idźmy dalej. 

To, że kobieta idzie do ślubu w białej sukni, jeszcze - na szczęście! - nie stało się przeżytkiem. Białe suknie cieszą się popularnością także na ślubach cywilnych (choć tam już częściej zdarzają się odstępstwa od tej normy). Mówiąc "biała", mam oczywiście na myśli wszelkie odcienie bieli, jak brudna biel, ecry, itd. Pytanie tylko, co kieruje tymi z nas, które wybierają suknie w innym niż biały kolorze?


Białe buty to klasyka, aczkolwiek w tej kwestii już coraz częściej szalejemy. Buty srebrne, złote (nota bene najmodniejsze w sezonie 2014), czy po prostu pastelowe, to jeszcze nic. Dużo bardziej kontrowersyjne są te w żywych kolorach, jak czerwień czy zieleń. I tu uwaga, żeby nie przedobrzyć! (Bo wściekle różowe buty plus wściekle różowe paznokcie to może już być przesada).

źródło

A jeśli chodzi o ubieranie się na biało innych gości, to jest to oficjalnie uznawane za brak znajomości zasad savoir-vivre. Jednak czy sprawa jest naprawdę aż tak poważna? Jako wielbicielka wszelkich zasad oraz wszelkich savoir vivre'ów powiem, że nie wydaje mi się. Ale to oczywiście moja osobista opinia.

A na koniec pytanko: czy podobają Wam się stylizacje z dodatkiem czerni? Ja marzę o tym, by zorganizować kiedyś właśnie biało-czarny ślub, jednakże ostatni krzyk mody jakoś nie powalił mnie na kolana... Zresztą: oceńcie sami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz