poniedziałek, 9 września 2013

ubieramy pana młodego

Ostatnio na facebooku było co nieco o Panu Młodym (zresztą niejeden wpis blogowy też był jemu poświęcony, a jakże! O, na przykład ten), więc kiedy natrafiłam na artykuł portalu pobieramy się, od razu wiedziałam, że to Ten Jedyny - na dziś. Proszę bardzo, oto on.

Tekst - fachowy i profesjonalny - opisuje proces ubierania mężczyzny na ślub. Generalnie chodzi o to, by wyglądał on szczupło i zgrabnie. Jednak warunkiem nie jest posiadanie sylwetki wysportowanego macho - bo przecież nie każdy ma takie możliwości - ale wymodelowanie swojej własnej. Kilka prostych trików i efekt murowany!

Drodzy Panowie: nawet jeśli ślubny garnitur  - czy też w ogóle Wasz wygląd w dzień ślubu - ani Was ziębi ani grzeje, uwierzcie, że dla Waszych przyszłych małżonek jest to kwestia dość istotna (choć mam nadzieje, że nie najistotniejsza, Moje Drogie?), a więc przeczytajcie ten tekst! Przyda się też tym, którzy już dawno mają za sobą ślubny kobierzec, jak i tym, którym do tego jeszcze baaaardzo daleko.

PS Trwa batalia o to, by śluby cywilne bez zbędnych ceregieli mogły odbywać się w dowolnym miejscu na niebie i ziemi. Jestem jak najbardziej "za", aczkolwiek dużo bardziej interesuje mnie kwestia plenerowych ślubów kościelnych. Oficjalnie jest taka możliwość, jednak ten temat nadal owiany jest tak zwaną mgiełką tajemnicy...


2 komentarze:

  1. Dziękuję za wiadomość i gratuluję fajnego bloga! Aga Kudela

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, powinni też napisać porady dla panów młodych, którym optycznie trzeba dodać kilogramów a nie odjąć :P ;)

    OdpowiedzUsuń