photo goacutelowna_zps9097e7ed.png  photo oblogu_zpsccfd91bf.png  photo omnie_zps2e1d951c.png  photo kontakt_zpse9786ce4.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druhny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druhny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2013

druhny (s. 1)

Instytucja średnio polska, niestety, bo mnie się bardzo podoba. Zawsze Was wszystkie namawiam do tego, byście z niej nie rezygnowały. Ale co może zniechęcać? Najczęściej słyszę jeden główny argument: moje koleżanki nie będą chciały włożyć na siebie takich samych różowych przedpotopowych sukni! (Na przykład takich, jaką miała na sobie Rachel z „Przyjaciół”.)

Ha! I tu od razu mamy gotową odpowiedź: byłam na jednym weselu, na którym panna młoda sama zaprojektowała sukienki dla druhen. I wcale nie były to „różowe bezy”, ale modne, zdobione ręcznie, jedwabne a la tuniki (zresztą zobaczcie sami! Justyna Hajnos fashion). I właśnie do takiej – kreatywnej – instytucji druhen zachęcam! 

Co jeszcze może zniechęcić? Z pewnością dużo dodatkowego zachodu wokół tej sprawy. Wystarczy, że trzeba wybrać świadków i o wszystkim ich poinstruować – dwie osoby zamiast dziesięciu to spora różnica! I tu właśnie odsyłam do tego, o czym pisałam w tekście Moje żydowskie wesele. Z czego koniecznie nie chcesz rezygnować, a co możesz bez wyrzutów sumienia – mówiąc brzydko – sobie darować.