o mnie


Chcę pisać o ślubach, bo wierzę w śluby. A raczej: wierzę w małżeństwo. To nieco odosobniony pogląd we współczesnym świecie, więc tym bardziej chcę krzyczeć, żebyś nie traciła wiary. Bo tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie.

Moja wieloletnia praca na polu dziennikarskim nauczyła mnie obserwacji rzeczywistości i jasnego wyrażania myśli (bo po co na marne lać wodę, kiedy płoną lasy?), a z kolei studia polonistyczne uświadomiły mi, że życie to nie fikcja literacka, ale namacalna rzeczywistość (więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem).

Jestem szczęśliwą mężatką od lat prawie czterech. Mój świat jest nie raz czarno-biały, potrafię być radykalna, czasem szczera do bólu, ale cechuje mnie też wrażliwość i empatia (tak mówią). Lubię swoje życie, ale często wyglądam tak, jakbym go nie znosiła. Taka falowa natura kobieca. 

Więcej dowiesz się, studiując mojego bloga, ale przecież nie ja tu jestem "królową balu". Więc odsuwam się w cień, by zrobić miejsce TOBIE.





2 komentarze:

  1. "Lubię swoje życie, ale często wyglądam tak, jakbym go nie znosiła. Taka falowa natura kobieca. ":-)! jakbym czytała siebie:-) haha

    OdpowiedzUsuń
  2. I co można z tym zrobić? :)

    OdpowiedzUsuń