piątek, 30 sierpnia 2013

podróż przedślubna (s. 2)


Jest przecież wielu młodych, którzy już-teraz chcą związać się z kimś na całe życie, a tu dookoła sami zdeklarowani "ślub dopiero po trzydziestce"! Więc tak tylko stawiam problem, czy to wyszumienie i wypróbowanie wielu możliwości przed ostatecznym ustatkowaniem się w każdym przypadku jest konieczne? No bo jeśli wiesz, że chcesz, to po co czekać? 

Wiem, że to brzmi mało przekonująco, bo w obliczu tych wszystkich zdrad i rozwodów, z którymi mamy na co dzień do czynienia, raczej należałoby zachęcać do odczekania... No i to też jest prawdą. To może tak paradoksalnie: nie ma co się spieszyć (bo pośpiech nie jest dobrym doradcą) i nie ma co za długo czekać (bo ostrożność to też nie główna cnota, którą się w życiu należy kierować).

Jak zwykle te moje mini-rozważanka to jedynie przyczynek do dyskusji. Czekam na Wasze głosy i już dziś zapraszam na nową serię piątkową za tydzień! W końcu wrzesień, więc jakieś zmiany trzeba wprowadzić. Tymczasem do poniedziałku!


2 komentarze:

  1. Sądzę, że jednak nie można za długo czekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Jeśli za długo zwlekamy, możliwe, że wcale tego nie chcemy...

      Usuń